Maciej Politowicz - fotografia to sztuka

Maciej Politowicz1221
Sesja zaręczynowa w Gdyni 5 września 2019 Tagi: , , ,

Niezwyczajne zapytanie o sesję zaręczynową dla dwójki zakochanych ludzi….

Pewnego dnia na swojej skrzynce znalazłem propozycję zrealizowania sesji zdjęciowej zaręczynowej dla zakochanych.

Z początku wszystko wyglądało klasycznie. Dwójka młodych, zakochanych w sobie ludzi, piękne okoliczności przyrody w tle. Czytam dalej i nagle wielkie bum. Na końcu wiadomości informacja, że podczas sesji mają nastąpić zaręczyny – oczywiście wszystko w wielkiej tajemnicy! W czymś takim jeszcze nie miałem okazji uczestniczyć. Przyznam się, że strasznie wkręciłem się w ten pomysł. Wizja uczestniczenia w tak ważnym dla tej dwójki wydarzeniu działała na mnie bardzo inspirująco. Z drugiej zaś strony poczułem spoczywającą na mnie odpowiedzialność. Na sesji zaręczynowej wystąpić miałem nie tylko w charakterze fotografa, ale i osoby prowadzącej całą intrygę.

Plan na sesję zdjęciową z niespodzianką w tle

Plan był następujący. Wykonujemy część zasadniczą sesji standardowo. Następnie, na ustalony znak, przechodzimy do części oficjalnej. Do tego celu miałem przygotowane w plecaku przepaski na oczy. Pod przykrywką poszukiwania romantycznych i pełnych emocji kadrów miałem przeprowadzić moich modeli do lokalizacji, w której miały nastąpić zaręczyny. O przepiękny wystrój miejsca zadbać mieli Way2Wedding .

Wielki finał – zaręczyny podczas sesji fotograficznej

Sesja zaręczynowa przebiegała zgodnie z planem. Co prawda z biegiem czasu u Łukasza dało się zaobserwować pierwsze oznaki zdenerwowania. Ja także musiałem strasznie uważać żeby czegoś nie palnąć i nie spalić całego planu. W końcu część fotograficzna sesji zakończyła się tak jak chciałem – niedaleko miejsca planowanych zaręczyn.

Przepaski na oczy i idziemy. Łukasz drżącymi rękoma wyciąga pierścionek. Natalia zaczyna się denerwować – bo w końcu gdzie idziemy. Atmosfera sięga zenitu. I wreszcie dzieje się to – zaręczyny. Łukasz zdejmuje Natalii przepaskę z oczu i klęka. Ta totalnie zaskoczona nie wie co się dzieje. Po chwili dociera do niej i ze łzami szczęścia w oczach mówi „Tak”. Plan się powiódł. Wszystko się udało. Zdecydowanie będę pamiętał ten dzień bardzo długo.