Maciej Politowicz - fotografia to sztuka

Maciej Politowicz1221
Fotografia ślubna. Dlaczego warto fotografować przygotowania? Dlaczego warto umówić się na sesję plenerową? 20 sierpnia 2019 Tagi: , , ,

To jest wpis z serii „Poradnik dla Narzeczonych”. Drodzy Czytelnicy – przyszli małżonkowie,

jeżeli zastanawiacie się po co i dlaczego warto fotografować swoje przygotowania do ślubu oraz czy sesja plenerowa powinna być obowiązkowym punktem w planie całego Waszego fotoreportażu ślubnego, to chciałbym Was przekonać do tego, że TAK, TAK, TAK warto.

Fotografia przygotowań

  Dzień ślubu to dzień pełen emocji. Od samego rana każda minuta jest rozplanowana, nie ma wolnej chwili, nie ma marnowania czasu. Każdy ma wyznaczone zadania, bo o ustalonej porze wybije dzwon godziny zero i wszystko ma być gotowe. Do pierwszego tańca poziom adrenaliny jest tak wysoki, że często wspominając później Wasz Wielki Dzień nie pamiętacie wielu sytuacji, zdarzeń i szczegółów. Jedną z zalet fotografii przygotowań jest to, że przypomni Wam to wszystko. Przygotowania stanowią preludium głównej części fotoreportażu ślubnego. Istotą jest tu wzajemne oswojenie się z aparatem i fotografem. Większość ludzi nie ma na co dzień doświadczenia z aparatem i chociaż jako fotograf staram się nie rzucać w oczy, aby efekt był jak najbardziej naturalny, to jednak sama świadomość obecności aparatu może lekko paraliżować parę młodą. Z mojej strony fotografia przygotowań jest ważna, ponieważ mogę poznać lepiej nie tylko Was, ale również Waszą rodzinę – rodziców, dziadków, świadków. Mam wtedy pewność, że nikogo ważnego nie pominę na zdjęciach. Na koniec argumentów, które mają przekonać do „ZA” to to, że przygotowania stanowią ciekawą część Waszej opowiadanej historii. Są początkiem, z którego wynikają później kolejne wydarzenia dnia. Przykłady obrazów z przygotowań znajdziecie w moim portfolio na samym początku galerii.

 

Sesja plenerowa

Tu zdecydowanie rodzi się mniej wątpliwości.

Mimo to chętnie przedstawię swoją argumentację i w tym temacie.

Zamknijcie na chwilę oczy i pomyślcie sobie o pysznych wiśniach na torcie, albo o wycieczce w wymarzone miejsce, albo o przejażdżce super szybkim samochodem. Kto nie chciałby mieć pamiątki z takich wydarzeń? 

Sesja plenerowa to taka właśnie wizytowa pamiątka z Waszego ślubu. To właśnie zdjęcia z sesji plenerowych od lat wiszą na domowych ścianach. Kiedyś głównie wykonywano sesje studyjne– dwa krzesła, para młoda, świadkowie. Teraz ogranicza nas tylko wyobraźnia, ewentualnie czasami pogoda.

Chciałbym Was przekonać, że na sesję plenerową zdecydowanie lepiej umówić się innego dnia, po ślubie. Wtedy kiedy kurtyna i emocje już dawno opadły, a Wy jesteście już „starym” dobrym małżeństwem. Dzień zdjęciowy poświęcony wyłącznie na plener daje nam dużo czasu, żeby stworzyć fajny materiał na tę Waszą ścianę. Wspólnie pracujemy, dzięki temu możemy się lepiej skupić i dopracować wszystkie szczegóły. Na bieżąco możemy korygować to, co nam się nie podoba. Ze stu zrobionych ujęć jednego ustawienia, można wybrać to najlepsze. Można stworzyć gify.

Panujemy nad pogodą, bo ją wybieramy. Wybieramy porę dnia, więc kontrolujemy światło. Wybieramy miejsca, więc mamy wpływ na przestrzeń, która nas otacza – czy jest pusta czy pełna ludzi. Przykłady obrazów zdjęć plenerowych również znajdziecie w galerii.