Maciej Politowicz1221
Plener sesja ślubna o wschodzie słońca na klifach w Gdyni Orłowie 6 kwietnia 2019 Tagi: , ,

Plener pary młodej, plener ślubny, czyli zdjęcia poślubne od świtu

Hej, kto lubi rano wstawać na plener pary młodej? Na pewno ja. Nie szczególnie lubię wstawać jesienią i zimą. Wczesne wstawanie wychodzi mi trochę lepiej, kiedy budzi się sezon ślubny. Zachęca mnie wówczas wynurzające się zza horyzontu słońce, zmiana barw i blask odbijający się w oczach. Pociągająca o świcie jest również cisza ułatwiająca skupienie, otwierająca wyobraźnię, w którą zdecydowanie lepiej wklejam ułożone kadry moich ślubnych par.

Świeżość

Plener ślubny trwa zazwyczaj kilka godzin. Kto był głównym bohaterem takiego doświadczenia wie, że to ciężka praca zarówno dla pary młodej, jak i dla fotografa. Dlatego też wczesna pora dnia jest zdecydowanie lepsza, żeby umówić się na sesję plenerową. Jest świeżość i widać ją później na zdjęciach.

Bohaterowie mojego wpisu zebrali się skoro świt. Ich plan zdjęciowy rozpoczął się w Gdyni Orłowie. Plaża, klif, światło i czułość. Poszukajcie. Na zdjęciach „interpretacji między słowami” jest całe mnóstwo.

O naszej plenerowej sesji ślubnej w Gdyni pisałem też na moim Instagramie. Zachęcam do śledzenia.