Maciej Politowicz - fotografia to sztuka

Maciej Politowicz1221
Życie pełne pasji – sesja plenerowa Karoliny 3 marca 2019 Tagi: , ,

 

Wprowadzenie

Zastanawialiście się kiedyś czym jest w życiu pasja? Czy nosicie w sobie takie małe wariactwo, które pomimo zmęczenia, braku czasu czy innych przeciwwskazań gna Was do działania. Zaprząta Wasze myśli czy drenuje Wasz portfel (to akurat z pewnością w przypadku fotografii ;)? Zastanawiam się nad tym pytaniem dość często z uwagi na pewien dylemat. Ja swojego fotograficznego bzika złapałem bodajże w drugiej klasie liceum i pieczołowicie go pielęgnowałem aż pewnego razu, gdy przeistoczył się on w pracę. Wydaje się, że lepiej nie można w życiu trafić. Pracować robiąc to co się kocha – brzmi jak hasło z reklamy prawda?

I tu pojawia się mój dylemat. Bo co jeżeli pasja przeistacza się w pracę i, jak to w pracy, nie ma już tej lekkości, dobrowolności. Pojawiają się umowy, terminy, negocjacje. Czy praca nie jest w stanie przezwyciężyć pasji? Muszę się Wam przyznać, że ja czasem tak czuję. Czuję, że pasja zaczyna przegrywać. I żeby temu uczuciu się nie poddać wyszukuję sobie inne, niekomercyjne projekty. To jest jeden z nich. Chciałbym, aby był to cały cykl sesji zdjęciowych poświęconych ludziom oddanym bezgranicznie ich pasji. I tu pozwolę sobie na mały apel – jeżeli znacie takich ludzi koniecznie dajcie im znać o moim projekcie.


Życie pełne pasji – balet  na fotografiach portretowych

Pomysł na projekt „Życie pełne pasji” powstał podczas tej sesji. Karolina odpowiedziała na moje ogłoszenie zamieszczone na portalu Maxmodels. Dla niewtajemniczonych – to taka platforma, gdzie fotografowie szukają modelek i na odwrót.

Zazwyczaj to na fotografie leży opracowanie konwencji i klimatu sesji. W tym przypadku było jednak inaczej. Karolina miała wizję sesji i wiedziała czego chce – chciała pokazać swoją miłość do tańca. Miłość okupioną latami ciężkich treningów i wyrzeczeń. Ja natomiast zaproponowałem miejsce. Wydawało mi się, że wyciągnięcie obrazu baletnicy z sali prób i umiejscowienie jej w miejskiej scenerii doda sesji portretowej nieco metafizyki. Powstał, moim zdaniem, ciekawy kontrast, który każdy może odczytywać po swojemu. Jestem ciekaw jakie będą Wasze odczucia po obejrzeniu galerii. Koniecznie dajcie mi znać.


Sesja portretowa z Karoliną – czarną baletnicą